sobota, 14 marca 2026

Grzegorz Kucharczyk - Histeria i pogarda. Antypolonizm w Republice Weimarskiej - recenzja

 


Z sondażu przeprowadzonego w 1932 r. wynikało, że aż 92 proc. niemieckich uczniów przyznawało, że nienawidzi Polaków. 7 lat później, wielu z nich w szeregach Wehrmachtu i SS, wzięło udział w napaści na Polskę oraz jej okupacji. Mieli oni od dawna wdrukowane w wyobraźnię pogardliwe stereotypy o "polskich podludziach". Wdrukowali im je nauczyciele - w dużym stopniu będący ideologicznymi sierotami po wilhelmińskim cesarstwie. Swoje zrobiła też prasa wszelakich odcieni ideologicznych, autorzy głupawych powieści o "niemieckiej misji na Wschodzie", a także politycy wszystkich partii - od KPD po katolickie Centrum. Grzegorz Kucharczyk pokazuje w swojej książce, że w Republice Weimarskiej nie było w zasadzie żadnych liczących się środowisk chcących normalizacji stosunków z Polską. Niemcy przypominali wówczas "sojowych cucków" mających wieczny ból d... o to, że stracili na Wschodzie ziemie, których nie potrafili dobrze zagospodarować. Ów resentyment zaślepiał Niemców, na co dowodem są ich mrzonki o tym, że na gruzach Polski mogą stworzyć "przyjazną" granicę z sowiecką Rosją.  Grzegorz Kucharczyk pokazuje, że hitlerowska ideologia Lebensraumu "nie spadła z nieba". Miała ona swoje korzenie w Republice Weimarskiej i II Rzeszy.  Hitler po prostu idealnie wpisał się w tęsknoty i kompleksy zwykłych niemieckich "Januszów".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz