sobota, 30 maja 2026

Krzysztof Drozdowski - Tajemnice sojuszników Hitlera - recenzja

 


Książka lekka i przyjemna w czytaniu, choć opowiada o "nieprzyjemnych" epizodach historii. Choć została ona pomyślana jako pozycja popularyzatorska, przeznaczona głównie dla początkujących miłośników historii, to znalazłem w niej sporo ciekawych wątków. Interesujące są choćby interpretacje autora dotyczące udziału wojnie Finlandii i Węgier. Robią wrażenie przytoczone opisy końcówki oblężenia Budapesztu. Możemy się zdumieć tym, że Japonia w kwietniu 1945 r. zwróciła się do Niemiec, by oddały jej całą swoją flotę podwodną, a dygnitarze III Rzeszy byli wówczas obrażeni na Tokio, za to, że rząd japoński złożył Amerykanom kondolencje z powodu śmierci prezydenta Roosevelta. Poznamy z tej książki również ciekawe fakty dotyczące m.in. oddziału 731, japońskich jednostek samobójczych czy ogromnych okrętów podwodnych przewożących samoloty. Jest też m.in. rozdział o Leonie Degrellu, o schronach Mussoliniego czy o marszałku Italo Balbo (który ma wciąż ulicę w Chicago). Książkę kończy opowieść o trybunale tokijskim i zdaniu odrębnym indyjskiego sędziego Pala, który podważył podstawy prawne sądzenia japońskich polityków i generałów, wskazując że wejście Japonii do wojny nie było skutkiem żadnego "spisku przeciwko pokojowi", ale suwerenną decyzją rządu japońskiego. Jeśli więc szukacie pomysłu na prezent dla siostrzeńca lub sami chcecie się trochę "w lekki, łatwy i przyjemny" sposób doedukować w kwestii historii drugiej wojny światowej, to śmiało możecie kupić tę pozycję.

sobota, 23 maja 2026

Pitrim Sorokin - Amerykańska rewolucja seksualna - recenzja

 


Kolejna książka pokazująca, że lata 50-te w USA były największym okresem rozkwitu cywilizacji białego człowieka, a przy okazji pokazująca, że socjologia nie jest nauką. Autor - socjolog, imigrant z ZSRR - straszliwie jojczy jak bardzo rozerotyzowana była kultura amerykańska lat 50-tych. Przytacza czasem ciekawe dane, ale wyprowadza z nich słabo udowodnione wnioski o związkach między swobodą seksualną a upadkiem cywilizacji. Nie czyni on żadnej różnicy między społecznymi skutkami rozpasania erotycznego mężczyzn i kobiet. Nie potrafi też wytłumaczyć dlaczego "dziwkarska" starożytna Grecja oraz włoski renesans były okresami niesłychanej eksplozji ludzkiej kreatywności. Można by to wszystko uznać za zwyczajne pojękiwania purytańskiego skopca, ale autor poświęcił też całą stronę na krytykę komisji McCarthy'ego i mieszenie z błotem informatorów, którzy odeszli z Komunistycznej Partii USA. Narzeka też straszliwie na amerykański militaryzm i pisze z entuzjazmem o "wszechstronnym rozwoju ZSRR" spowodowanym według niego tym, że Stalin rzekomo ukrócił leninowską rozpustę. Można więc odnieść wrażenie, że Ruski ma potężny ból tylnej części ciała z tego powodu, że Amerykańcy żyją w dobrobycie i mają lepszej jakości seks niż Sowieci. Niestety, studenci takich różnych Sorokinów i innych sowieckich przybłęd, odebrali mieszkańcom Zachodu w kolejnych dekadach dobrobyt, bezpieczeństwo i pozytywnie rozerotyzowaną kulturę.

sobota, 16 maja 2026

Dariusz "Smok" Smoczkiewicz - Hart ducha. Osaczony, niezłomny, zwycięski - recenzja

 


Ta książka opisuje niesamowite koleje życia Karola "Smoka" Smoczkiewicza - człowieka, który miał niesamowite szczęście w nieszczęściu jakim były II wojna światowa i PRL. Smoczkiewicz był przed wojną harcerzem w Żurawnie w Małopolsce Wschodniej. W 1939 r. na ochotnika pomagał Wojsku Polskiemu. Brał udział we wczesnej - dosyć amatorskiej konspiracji antysowieckiej i trafił z tego powodu do aresztu NKWD. Uratował go enkawudzista o polskim pochodzeniu, który odkrył, że Smoczkiewicz jest na liście proskrypcyjnej lokalnych ounowców. Później bohater tej historii był żołnierzem AK, odznaczonym Virtuti Militari za walki z UPA. Po przejściu sowieckiego frontu wcielono go do Istriebitelnych Batalionów NKWD, skąd zdezerterował (uciekając przed represjami) i przeniósł się do Wielkopolski, gdzie zaangażował się w konspirację WSGO "Warta". Trzykrotnie siedział w ubeckich więzieniach i był tortutorowany. W przerwie między odsiadkami przymusowo wcielono go do KBW i wysłano w Bieszczady, przeciwko UPA. Po 1956 r. był stale inwigilowany przez SB i szykanowany na różne sposoby. Szykanowano go nawet w III RP, odbierając mu uprawnienia kombatanckie. Ta książka to również historia trwającego przez kilka dekad pojedynku głównego bohatera z niemiecko-sowiecko-ubeckim agentem, który odgrywał zasłużonego kombatanta z AK i pomawiał Smoczkiewicza o bycie agentem UB, a nawet rozbił mu rodzinę. To nie są zmyślenia - wiele wątków z tej książki jest potwierdzonych dokumentami IPN. Polecam tę książkę każdemu, kto chce się przekonać jakim syfem był PRL!