Książka lekka i przyjemna w czytaniu, choć opowiada o "nieprzyjemnych" epizodach historii. Choć została ona pomyślana jako pozycja popularyzatorska, przeznaczona głównie dla początkujących miłośników historii, to znalazłem w niej sporo ciekawych wątków. Interesujące są choćby interpretacje autora dotyczące udziału wojnie Finlandii i Węgier. Robią wrażenie przytoczone opisy końcówki oblężenia Budapesztu. Możemy się zdumieć tym, że Japonia w kwietniu 1945 r. zwróciła się do Niemiec, by oddały jej całą swoją flotę podwodną, a dygnitarze III Rzeszy byli wówczas obrażeni na Tokio, za to, że rząd japoński złożył Amerykanom kondolencje z powodu śmierci prezydenta Roosevelta. Poznamy z tej książki również ciekawe fakty dotyczące m.in. oddziału 731, japońskich jednostek samobójczych czy ogromnych okrętów podwodnych przewożących samoloty. Jest też m.in. rozdział o Leonie Degrellu, o schronach Mussoliniego czy o marszałku Italo Balbo (który ma wciąż ulicę w Chicago). Książkę kończy opowieść o trybunale tokijskim i zdaniu odrębnym indyjskiego sędziego Pala, który podważył podstawy prawne sądzenia japońskich polityków i generałów, wskazując że wejście Japonii do wojny nie było skutkiem żadnego "spisku przeciwko pokojowi", ale suwerenną decyzją rządu japońskiego. Jeśli więc szukacie pomysłu na prezent dla siostrzeńca lub sami chcecie się trochę "w lekki, łatwy i przyjemny" sposób doedukować w kwestii historii drugiej wojny światowej, to śmiało możecie kupić tę pozycję.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz