sobota, 20 czerwca 2026

Marek Koprowski - Krwawo zdobyty dom. Powrót Dolnego Śląska do Polski - recenzja

 


Marek Koprowski, w kolejnej książce poświęconej "Ziemiom Odzyskanym", przybliża wojenne i powojenne lata 40-te Wrocławia, Legnicy, Oleśnicy, Jeleniej Góry, Zgorzelca i Bogatyni. To opowieść o wielkiej niepewności. Miejscowi Niemcy nie wiedzieli, czy wyjeżdżać czy jednak zostać. Łudzili się, że ta część Śląska pozostanie jednak częścią Niemiec. Doszło więc m.in. do powstania niemieckiego zarządu miejskiego we Wrocławiu, który posługiwał się nazwą... Antifa. Polacy też nie byli pewni, komu przypadną te ziemie. W pierwszych miesiącach wojny szarogęsili się tam sowieccy wojskowi, bezkarnie grabiący, gwałcący i zabijający kogo chcieli. Często jawnie faworyzowali oni Niemców, kosztem Polaków. Dodajmy do tego konflikt graniczny z Czechosłowacją oraz bardzo aktywny na tych ternach Werwolf, by wyobrazić sobie jak trudny był powrót Polski na te tereny. Wielkim paradoksem było to, że zasięg polskości wyznaczały na tych ziemiach posterunki Milicji Obywatelskiej i UB. Kolejną anomalią było to, że nawet miejscowi działacze PPR mocno dbali o to, by ściągać na miejsce polskich księży. W takiej - czasem mocno surrealistycznej - atmosferze kształtowała się powojenna tożsamość polskiego Dolnego Śląska i Ziem Zachodnich. Ta część polskiej historii została już w dużym stopniu zapomniana - czy wręcz wyparta z pamięci.