sobota, 25 lipca 2026

David van Reybrouck - Revolusi. Indonezja i narodziny nowoczesnego świata - recenzja

 


 Indonezja jest czwartym krajem na świecie pod względem liczby ludności. Wyprzedzają ją tylko: Indie, Chiny i USA. Jest też państwem rozległym, strategicznie położonym i dysponującym wieloma surowcami. Mimo to, niesłychanie rzadko pojawia się w naszych serwisach informacyjnych. Nie ma też na naszym (ani nawet na zachodnim) rynku wielu książek jej poświęconych. Tę białą plamę stara się wypełnić belgijski autor David van Reybrouck. W swojej książce "Revolusi" opisuje on jak Holendrzy de facto stworzyli Indonezję - wcielając do swojego imperium kolonialnego tysiące wysp zamieszałych przez ludy mówiące w ponad 700 językach. Niezwykle krytycznie opisuje on system kolonialny, a z dużą sympatią przedstawia początki indonezyjskiego ruchu narodowego. Przechodzi następnie do drugiej wojny światowej i mrocznych (ale też niejednoznacznych) czasów japońskiej okupacji. Ten "wstęp" zajmuje w książce ponad 300 stron. Reszta to głównie opis wojny o niepodległość toczonej przez cztery lata. Jest tam dużo o holenderskich zbrodniach wojennych, ale też o rzeziach, które Indonezyjczycy przeprowadzali na mieszańcach rasowych ("Euroazjatach") i Chińczykach. Końcówka książki pokazuje natomiast jak indonezyjska niepodległość przyspieszyła dekolonizację w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Lektura ciekawa i pouczająca, choć miejscami wyraźnie naiwnie "lewoskrętna" ideologicznie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz