sobota, 15 sierpnia 2026

Andrzej Nowak - Skąd się wziął Karol Nawrocki - recenzja


 

Przyznam, że ten wywiad-rzeka pozytywnie mnie zaskoczył. Prezydent Karol Nawrocki jest moim rówieśnikiem. Kilkanaście lat temu był w naprawdę ciężkiej sytuacji życiowej. Jako młody pracownik naukowy IPN zarabiał 1800 zł miesięcznie. Gdy dostał 300 zł nagrody, był za to bardzo wdzięczny swojemu zwierzchnikowi. Wcześniej, na studiach, przychodził na wykłady niewyspany, bo w nocy pracował jako ochroniarz m.in. na budowach. W czasie pracy zawsze znajdował czas na czytanie książek. Jeden z profesorów z uniwersytetu zauważył jego pasję do historii i zaproponował mu pracę w IPN. W ciągu kilku lat Karol Nawrocki został naczelnikiem gdańskiego IPN  - bo pewnie był tam osobą najbardziej "decyzyjną". Wybił się organizując pogrzeb "Inki" i "Zagończyka". To wówczas został zauważony na skalę krajową. Jak przebiegała jego kariera? Dlaczego PSL i jeden senator PO (Mężydło) umożliwili jego wybór na prezesa IPN? Jak wyglądały kulisy kampanii prezydenckiej (w tym słynnych debat)? Tego wszystkiego dowiecie się z książki profesora Nowaka. Jest też tam dużo o środowisku rodzinnym Karola Nawrockiego, jego pasjach i życiu religijnym (zaskakuje choćby przyjęcie przez niego na bierzmowaniu imienia Josemaria, na cześć założyciela Opus Dei). Niemal nic nie ma jednak o tym, jak poznał swoją obecną żonę i z jakiej rodziny się ona wywodziła. Być może za kilka lat profesor Nowak przeprowadzi dalszą część tego wywiadu. Do tej rozmowy "dokleił" on też jeden historyczny wywiad z Anną Walentynowicz i trzy z Lechem Kaczyńskim. Ciekawe rozmowy, ale średnio związane z główną treścią książki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz